Spowiedź Abysalu

(1 opinia klienta)

Książka zdecydowanie dla osób pełnoletnich, jest tu wszystko co najgorsze. Mnóstwo wulgaryzmów, alkohol, narkotyki, seks, przemoc, tortury, zdrady. Jest tu dużo dobrych rzeczy jak miłość, przyjaźń, heroizm, oddanie, współczucie.

Premiera

28.06.2022

Oprawa

Miękka

ISBN

978-83-6735-702-9

Liczba stron

304

Rok wydania

2022

5 w magazynie

44,90 

Darmowa dostawa od 150 zł

  • Check Mark Bezpieczne płatności internetowe
  • Check Mark Bezproblemowy zwrot produktu
  • Check Mark Rabaty dla stałych klientów

Gort jest katem w świecie magii, mieczy i używek. Przesłuchuje, zdobywa informacje, wysyła ludzi na śmierć. Lojalnie służy krajowi, wykonując pracę z bezwzględną starannością. Ma do tego dar. I niezachwiany kompas moralny.

Przynajmniej do czasu.

Do jego pracowni zaczynają trafiać ludzie i elfy ujawniający niebezpieczny spisek. Równocześnie w kacie budzi się nieoczekiwane uczucie wobec tajemniczej Riady. To wszystko sprawia, że Gort zastanawia się nad tym, wobec kogo powinien być lojalny – królestwa czy króla?

Dotąd uważał, że czyni jedynie dobro bądź nieszkodliwe zło.

Ale czy lojalnością można usprawiedliwić wszystkie wybory?

Spowiedź Abysalu to grimdark fantasy z elementami gore.
Historia, jakiej jeszcze nie czytaliście.


Idzie nowe! Ta myśl towarzyszyła mi podczas lektury Spowiedzi Abysalu . Jak wskazuje sam tytuł, pierwsze skrzypce grają tu przemyślenia i filozofia życiowa bohatera, dla których fabuła stanowi tło. Bohater jest zresztą nietuzinkowy, dobrze się go słucha i naprawdę da się lubić.

Feranos pisze charakterystycznie, pięknie przeplata przemyślenia filozoficzne z humorystycznymi, gore z emocjonalną wrażliwością. No i, co dla mnie jest wyznacznikiem sprawnego pióra, popisał się smakiem w scenach erotycznych.

Tak więc idzie nowe pokolenie fantastów. Idzie Feranos. I jest dobry.
MARTA KRAJEWSKA


W tej książce nie przeczytasz o ratowaniu świata przed wielkim złem, dam z opresji przed – cóż – opresją, czy też o wielkiej przygodzie bohatera z przepowiedni. Bohater umarł, politycy spiskują między sobą, a Gort, zamkowy kat, po prostu wykonuje swoją pracę, by wieczorami napić się z przyjaciółmi.
Dałem się zaskoczyć autorowi – tak kreacją świata, jak i językiem. Intrygujący powiew świeżości w literaturze fantasy!
MICHAŁ STONAWSKI

1 opinia dla Spowiedź Abysalu

  1. Lunka

    „Spowiedź Abysalu” to książka autorstwa Feranosa, wydana przez Wydawnictwo Dlaczemu. Jest to pierwsza książka z gatunku fantasy, wydana przez Wydawnictwo.

    Książka opowiada historię Gorta, młodego mężczyzny, który jest katem na usługach króla. Chcąc dowiedzieć się potrzebnych informacji, przesłuchuje ludzi, torturując ich, a później wysyła na śmierć. Jego życie jest proste – do momentu, w którym pojawia się w nim niespodziewanie uczucie miłosne, a i wszystko to, w co wierzył Gort i czym się kierował, zaczyna ukazywać swoje drugie oblicze.

    „Spowiedź Abysalu” napisana jest z perspektywy głównego bohatera, dzięki czemu wiemy dokładnie, o czym postać myśli, jakie ma motywacje i co się z nim dzieje przy różnych eskapadach. Gort bowiem, nie dość, że profesję ma niełatwą, to na dodatek prowadzi intensywne, imprezowe życie, przez co jego stan momentami jest również ciekawy do odkrywania. Alkohol, niekiedy i narkotyki, substancje niewiadomego pochodzenia, szemrane typki, urywki czasowe, chaos i mętlik w głowie.

    Gort jest postacią, dzięki której możemy obserwować postępujące zmiany wewnętrzne, utwierdzając się w przekonaniu, że nic nie jest czarne lub białe. Przez to, że bohater często imprezuje, musimy wyczuć, co dzieje się naprawdę, a co jest wytworem jego wyobraźni. Tutaj czas płynie tak, jak chce, pojawia się, zanika, zmienia. Jest to dość chaotyczne, ale jest także i dobrym odzwierciedleniem stanu postaci, więc to, że niekiedy możemy się pogubić, jest akurat plusem. To jest stan bohatera, to jego myśli, to jego sytuacja, w którą w łatwy sposób jesteśmy w stanie się wczuć.

    Styl autora jest bezpośredni, niekiedy dość, że tak to ujmę – wulgarny, ale w sposób pasujący do prowadzenia historii opowiedzianej oczami głównego bohatera. To, jakim językiem posługuje się autor, pasuje do tego, jaki jest Gort. To jest głównym plusem książki, że autor nie stara się na siłę kolorować tego, co nie trzeba. Wszystko wychodzi naturalnie, autentycznie.

    W książce pojawiają się kontrowersje, niełatwe do poskromienia elfy, intrygi polityczne, spisek grożący rzezią, uczucie, rozważania filozoficzne na temat życia i śmierci, człowieczeństwa, moralności. Autor sprawnie posługuje się sarkazmem, wprowadza czarny humor, lawiruje między czymś, co mogłoby nie być do przyjęcia, a tym przystępniejszym w odbiorze. Oczywiście pojawiają się dość makabryczne opisy działań Gorta podczas przesłuchań-tortur, ale nie są one na tyle paskudne, aby nie dało się tego czytać. Wszystko odbywa się w granicach klimatu, który stworzył autor. Bardzo podobało mi się to, że podczas lektury praktycznie siedzimy w głowie Gorta, będąc powiernikami jego myśli i tajemnic. Towarzyszymy mu przy każdym doświadczeniu, przy każdym dylemacie.

    Autor łamie wszelkie schematy, tworząc książkę niecodzienną, inną niż wszystkie, a do tego nie bojąc się poważniejszych wątków, czy opisów wątpliwych moralnie zachowań. Jesteśmy prowadzeni przez ciekawie wykreowany dualizm, skrajności i kontrowersje. Nie brakuje głębszego podejścia emocjonalnego, pogłębiania myśli filozoficznych, a też i humoru.

    Jeśli chodzi o sam świat przedstawiony w książce, to mógłby być on bardziej rozbudowany, poszerzony. Głównie skupiamy się na doznaniach Gorta, co z jednej strony jest bardzo ciekawe, bo jeśli potrafimy i chcemy wczuć się w sytuację bohatera, to będzie dla nas czysta przyjemność czytać każdą stronę książki, a z drugiej strony sprawia to, że cały, otaczający świat poniekąd umyka. Brak scenerii, brak głębszego poznania świata, który mógłby być naprawdę ciekawy i rządzić się nawet zupełnie własnymi prawami. Książka będzie więc idealna dla osób, które chcą dogłębnie i w niecodzienny sposób poznać wyjątkowego bohatera, z którym, mimo wielu kontrowersji, bardzo łatwo jest nawiązać więź.

    W książce, już tak od strony technicznej, dodałabym podział na rozdziały, aby książkę czytało się sprawniej. Co prawda są mikropodziały-przerywniki, ale jednak brakuje tutaj tego podziału bardziej widocznego.

    Jeśli macie ochotę na książkę high fantasy bez cenzury, z której wylewa się brutalność i krwawe opisy, a także która jest dość kontrowersyjna, oryginalna, skłania do przemyśleń, refleksji i prowadzi w drogę do zupełnie innego świata, to sięgnijcie po książkę „Spowiedź Abysalu”.

    Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Dlaczemu.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.